30 kwietnia. Słoneczny dzień, miło, ciepło. Człowiek planuje gdzie tu pojechać, co zwiedzić w ciągu najbliższych trzech do pięciu dni (w zależności jak długi ma urlop/wolne).
1 maja. Nie wiem jak u was, ale u mnie to były chmury, deszcz, chłod i ogólnie beznadzieja. Jeździć nie ma zbytnio sensu. Co więc robi człowiek taki jak ja? Wyciąga gry.
To nie jest tak, że spędziłem całą majówkę na graniu. Parę partii i niekoniecznie we wszystko, na co miałem ochotę. Fakt, faktem jednak, że gdyby nie planszówki to tegoroczna majówka byłaby pewnie, dla mnie, stracona.
A w co grałem?
Spokojnie. Powiem wam. Nie byłbym sobą gdybym tego nie zrobił prawda?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robinson: Adventure on the Cursed Island. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robinson: Adventure on the Cursed Island. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 maja 2013
piątek, 7 grudnia 2012
Mój Pionek - Grudzień 2012
O kurcze. Dawno nic nie pisałem. Może to będzie dobry moment, żeby wystartować ponownie. Zobaczymy.
Tradycyjnie już chciałem, się z wami podzielić moimi wrażeniami z Pionka. Sam nie wiem kiedy Pionek stał się już obowiązkową dla mnie imprezą w kalendarzu. Być może klimat spotkania, o którym wielu już pisało miał tutaj decydujący wpływ.
Anyway. Początkowo Pionek zaczął się dla mnie niemrawo.
Tradycyjnie już chciałem, się z wami podzielić moimi wrażeniami z Pionka. Sam nie wiem kiedy Pionek stał się już obowiązkową dla mnie imprezą w kalendarzu. Być może klimat spotkania, o którym wielu już pisało miał tutaj decydujący wpływ.
Anyway. Początkowo Pionek zaczął się dla mnie niemrawo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)