Rany, jak się tu zrobiło smutno i pusto. No to może na rozgrzewkę kolejna porcja ciekawostek z życia sprzedawcy planszówek. Dziś... dziwne rzeczy o które pytają ludzie podchodząc do stoiska. Lecimy.
Czy ma Pan...:
-gry komputerowe/konsolowe
-farbki do kąpieli (!)
-bajki dla dzieci
-helikoptery (mieli na stoisku obok ;))
-kieliszki teleskopowe (jak wyżej)
-telefony (?? dwa stoiska dalej, kurcze)
-doładowania do telefonów (c'mon)
-zapałki
-puzzle (jeszcze zrozumiem)
-klocki LEGO (też zrozumiem)
-świece zapachowe
-bilety tramwajowe (r'ly??)
-pompki rowerowe (wait... WHAT??)
-GRY PLANSZOWE (nie, proszę pana, nie mam...)
Czy mnie to bawi? Tak. Czy frustruje? Czasami. Zobaczymy co jeszcze ludzie wymyślą. Może uzbiera się tego na kolejną listę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historie Sklepowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historie Sklepowe. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 30 kwietnia 2013
sobota, 1 września 2012
Historie Sklepowe - Kolejka
Stoję sobie na sklepie. Sprzedaję planszówki. W pewnym momencie podchodzi kobieta z synem. Synek ma, tak na oko, z siedem, osiem lat. Przyglądają się Kolejce. Opowiadam o grze. Pani wygląda na zainteresowaną, lecz nie na ten moment. Syn mówi:
"Mamo, kupisz to? Kup to. Kup. Kupisz?"
"Synu, co ty się tak na to cieszysz, przecież ty tego nie znasz, nie wiesz co to jest prawdziwa kolejka".
"No i co z tego?" Odpowiada syn. "Ale wiem, co to jest seks".
I jak tu walczyć z takimi argumentami?
"Mamo, kupisz to? Kup to. Kup. Kupisz?"
"Synu, co ty się tak na to cieszysz, przecież ty tego nie znasz, nie wiesz co to jest prawdziwa kolejka".
"No i co z tego?" Odpowiada syn. "Ale wiem, co to jest seks".
I jak tu walczyć z takimi argumentami?
Subskrybuj:
Posty (Atom)