Rzadko czekam na jakąś grę. Unikam interesowania się czymś, co jeszcze nie wyszło, żeby potem nie czuć rozczarowania. Wspomnę dzisiaj jednak o grze, która jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Gra nosi tytuł 011 i jest grą przygodową w klimatach steam punkowych. Akcja rozgrywać będzie się w Turynie od trzech lat trzymanym w uścisku Fimbulvinteru, straszliwej zimy, która wg. nordyckiej mitologii ma poprzedzać Ragnarok. Zostało przepowiedziane,że Wilk Fenrir przebudzi się, a świat jaki znamy przestanie istnieć. Nowy początek czy koniec nas wszystkich?
